Jak pozować do zdjęć ślubnych, kiedy stresuje Was aparat
„Nie umiemy pozować” i „źle wychodzę na zdjęciach” często słyszę na pierwszym spotkaniu. Rozumiem to. Mało kto lubi, kiedy ktoś patrzy na niego przez obiektyw przez kilkanaście godzin. Dobra wiadomość jest taka, że w reportażu pozowanie prawie nie jest potrzebne.
Dlaczego sztywne pozy wychodzą sztywno
Kiedy ktoś każe Wam stanąć bokiem, wysunąć brodę i się uśmiechnąć, myślicie o brodzie, a nie o sobie nawzajem. Widać to na zdjęciu. Dlatego nie ustawiam par do sztywnych pozycji i nie proszę o powtórzenie emocji, która już się wydarzyła. Wolę być wcześniej na miejscu i czekać z gotowym kadrem.
Co robić zamiast pozowania
Zajmijcie się sobą. Rozmawiajcie, idźcie gdzieś razem, przytulcie się tak, jak robicie to na co dzień. Na sesji w plenerze mogę podsunąć Wam proste zadanie, na przykład spacer, a zdjęcia robią się przy okazji.
Gdzie pomaga trochę porządku
Zdjęcia grupowe i rodzinne ustawiam. Przy dwudziestu osobach porządek pomaga wszystkim, a babcia nie musi stać pół godziny. Robię je szybko i wracamy do świętowania.
Sesja narzeczeńska jako próba
Najprostszy sposób na stres to poznać fotografa wcześniej. Na sesji narzeczeńskiej oswajacie się z aparatem i ze mną. W dniu ślubu jestem już kimś znajomym, a nie obcą osobą z obiektywem.
Na co zwrócić uwagę w dniu ślubu
Zaplanujcie w harmonogramie kilka minut tylko dla siebie, na przykład po ceremonii. Nie musicie przez cały dzień pamiętać o aparacie. To moje zadanie.
Najczęstsze pytania
Jak pozować do zdjęć ślubnych?
W reportażu nie musicie pozować. Zajmijcie się sobą, rozmawiajcie i przytulajcie się jak na co dzień. Ustawiane są tylko zdjęcia grupowe.
Co zrobić, gdy nie lubię być fotografowana?
Wybierzcie fotografa reportażu i umówcie sesję narzeczeńską. Po niej aparat i fotograf przestają być obce.
Czy fotograf ustawia zdjęcia grupowe?
Tak. Zdjęcia grupowe i rodzinne ustawiam szybko i sprawnie, żeby wszyscy mogli wrócić do świętowania.




